Jeszcze dekadę temu ludzie często palili liście i gałęzie w swoich ogrodach. Dziś jest to nie tylko nielegalne, ale także grozi wysokimi karami pieniężnymi. W 2025 roku, palenie takich odpadów może skutkować mandatem do 500 zł, a jeśli sprawa zostanie przekazana do sądu, maksymalna kara może wynieść nawet 5 tys. zł. Lepiej więc szukać bardziej ekologicznych sposobów na utylizację resztek roślinnych.
Czy można palić gałęzie i liście na działce?
Obecnie żaden z tzw. odpadów zielonych nie może być spalony. W 2025 roku przepisy stawiają sprawę jasno – palenie gałęzi i liści w ogrodzie jest niezgodne z prawem. Surowy zakaz dotyczy nie tylko działek przydomowych, ale także rodzinnych ogródków działkowych (ROD). Termiczne przekształcanie odpadów dozwolone jest wyłącznie w profesjonalnych spalarniach.
Co z ogniskami? Czy na własnej działce można rozpalić ognisko?
Obowiązujący regulamin ogródków działkowych stanowczo zakazuje spalania wszelkich odpadów i resztek roślinnych (Regulamin ROD, uchwalony przez Krajową Radę Polskiego Związku Działkowców w dniu 1 października 2015 roku ze zmianami wprowadzonymi w dniu 28 czerwca 2018 roku, rozdział VII, § 68, pkt 5). W związku z tym na działkach ROD panuje całkowity zakaz rozpalania ogniska. Nie można tego robić, nawet w celu upieczenia kiełbasek.
Legalne sposoby pozbycia się gałęzi i liści.
Najłatwiej zaopatrzyć się w worki na odpady bio, do których można wrzucić trawę, liście czy gałęzie. Następnie, worki powinno się odstawić w wyznaczonym miejscu, skąd zostaną odebrane w dniu wywozu odpadów. Można również samodzielnie zawieźć do lokalnego punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (PSZOK) i oddać je bezpłatnie do utylizacji.
Odpady mogą być również zakopane na terenie posesji, pod warunkiem, że nie były one traktowane środkami chemicznymi np. przeciwko szkodnikom. W ten sposób odpady biologiczne nie będą szkodziły środowisku, a wręcz przeciwnie – mogą posłużyć jako kompost.
